|
Jak niepaszczacki jest ten świat... , czyli o tym, co mnie gryzie bądź raduje w danym momencie, a także o różnych okolicznościach, mym huśtawkom nastroju towarzyszących.
czwartek, 04 lutego 2010
Mężczyźni tego nie zrozumieją [453]
Pojechałam wczoraj do Reduty kupić sobie spódnicę. Była, nawet w trzech egzemplarzach, ale wszystkie - rozmiar 38, nie masz sprawiedliwości na świecie!
Połaziłam jeszcze po sklepach i zupełnie bez celu wstąpiłam do Diverse - na zasadzie: "jest obok, to zajrzę". A tam zobaczyłam JĄ. Czarną torebkę. To był impuls. BIERZ MNIE, krzyczała. Nie dało się odmówić temu kategorycznemu żądaniu. Jest śliczna - czarna, bardzo prosta, ale ma to mrrau.
Mężczyzna tego nie zrozumie :-P
sobota, 30 stycznia 2010
Idę dalej [451]
Tak to już jest z człowiekiem, że się do wszystkiego przyzwyczaja.
Ze wszystkim się oswaja. W jednej chwili przeżywa, porywają go emocje, ale zaraz nad wszystkim, co go spotyka, co go dotyka, co mu się przytrafia - przechodzi do porządku dziennego.
I ja też idę dalej. I nie wiem - czy jest mi smutno, czy wszystko jedno.
niedziela, 24 stycznia 2010
Argrrr [450]
Mam tylu znajomych, a kiedy potrzebuję się z kimś spotkać, pogadać, po prostu zająć umysł i wyjść z domu, nikt nie ma dla mnie czasu :/
środa, 18 listopada 2009
Wilk z Północy [440]
Spotkanie z Mariuszem Wilkiem, na którym byłam rankiem, wielce mnie usatysfakcjonowało. Przyjemnie się przekonać, iż człowiek, którego się podziwia, którego książki czyta się z ogromną przyjemnością, człowiek piszący językiem, który zachwyca, i wyrażający poglądy jasne, zdecydowane, ale i interesujące - że ten człowiek w rzeczywistości pozostaje spójny z wykreowanym w dziennikach i esejach obrazem samego siebie.
Zresztą, to zawsze niezwykłe doświadczenie, zobaczyć na żywo pisarza, przekonać się, kto kryje się za nazwiskiem, które zna się i ceni.
No i mój egzemplarz Tropami rena ozdobiła miła dedykacja z autografem, ha.
wtorek, 17 listopada 2009
Zestresowana? [439]
Obudziłam się dziś jakaś taka zestresowana. Nie wiem, dlaczego, w sumie. Chyba wszystkim po trochu... Korepetycjami dzisiejszymi, bo nie lubię takich sytuacji - najpierw rodzice dziewczyny mnie pouczali, jak mam ją uczyć, a potem przyjechałam na lekcję i jej nie było, i nic nie wiem: dlaczego, co mam o tym myśleć, co będzie dzisiaj? Tańcem brzucha, tym, że wstać muszę [dlatego wstałam dopiero 9:55 : P], tym, że mam film do przetłumaczenia... Nie wiem... jesienią, tym, że nie chce mi się wstawać, że budzę się rano i mam chęć zniknąć, i w ogóle nic mi się nie chce... Czuję się, jakbym była nieustannie w napięciu, jakbym stale wyczekiwała, aż coś się stanie... Sama nie wiem.
poniedziałek, 19 października 2009
Niecodzienna codzienność [437]
Obudziłam się w sam raz, by podziwiać zupę mleczną mgły za oknem. Przez kilka godzin kłębiła się i przelewała, wprawiając mnie w szczere zdumienie, jaka niesamowita ta przyroda. A raptem 240 minut później szłam do biblioteki w słońcu, które przyjemnie ogrzewało moje policzki. Oraz pachnące późną jesienią, ostre powietrze, kłujące w odsłoniętą głowę. Zaś na poczcie - nalot emerytów. Wszyscy się rzucili robić opłaty, ech. Później zrealizowałam się kulinarnie. Chili con carne dołączam do krótkiej listy potraw, które smacznie potrafię przyrządzić. Tuż pod leczo. Ha. Jest jeszcze dla mnie nadzieja! postscriptum: Eleanor dziękuję za zmianę koloru na grafice tytułowej ;)
piątek, 21 sierpnia 2009
Tancerka bollywood [428]
czwartek, 23 lipca 2009
Puk-puk do drzwi redakcji [425]
wtorek, 21 lipca 2009
środa, 15 lipca 2009
Głód sukienek [423]
|
Archiwum
Ostatnie notki
Zakładki:
2 wishlisty
Alter ego
Komiksy
Krewni-i-znajomi-królika
Rpg przez forum
Wsiakaja wsiaczina
|